fotoPort – fotograficznie o ludziach, przyrodzie i historii –   Krzysztof Romańczukiewicz

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
   
 
 
 
 
 
Lilia złotogłów

Lilia złotogłów – arystokratka wśród dzikich kwiatów

Czerwiec. Jasna, świeża zieleń wiosny z wolna ustępuje miejsca ciemniejszym jej odcieniom. W miejscach gdzie cień drzew miesza się z jaskrawym światłem, na pograniczu lasów i łąk napotkać możemy arystokratkę naszych dzikich kwiatów – lilię złotogłów. Przez górali zwana jest lelują a jej stylizowany wizerunek często zdobił drewniane sprzęty, elementy drewnianych góralskich domów i inne przedmioty sztuki ludowej. Symbol lilii jest także od wieków wykorzystywany w chrześcijaństwie, stał się godłem skautingu (harcerstwa), a w heraldyce to symbol Burbonów.

 
 
 
 
 
   
 
 
 
 
 
Wiązówka błotna

Wiązówka błotna – wanilia naszych łąk i aspiryna na wyciągnięcie ręki

Często kwitnie w zwartej grupie – i wtedy, w słoneczne, upalne dni wokół poczujemy jej bardzo przyjemny zapach. Jakby świeże, aromatyczne ciasteczka rumieniły się w piekarniku tuż obok. Miła woń pochodzi głównie od zawartości w wydzielanym przez kwiaty zapachu lotnej waniliny (organiczny związek chemiczny odpowiedzialny także za swoisty zapach wanilii – skąd też wziął swą nazwę).

 
 
 
 
 
   
 
 
 
 
 
Dawny kościół w Pastewniku -Ruina

Ruiny kościołów na Dolnym Śląsku – dawny kościół w Pastewniku

Wielu przyjezdnych z innych regionów zastanawia widok dwóch wież kościelnych w jednej wsi, dość powszechnie obecny w dolnośląskim krajobrazie. To efekt nauk Lutra i rozłamu kościoła w XVI w.

 
 
 
 
 
   
 
 
 
 
 
Trasa turystyczna przez Piekiełko

Szczeliniec Wielki - najpiękniejsze miejsca Dolnego Śląska

Na wierzchołku Szczelińca dominują  fantazyjnie uformowane skały piaskowcowe - bloki skalne stoliwa są popękane tworząc labirynt głębokich szczelin - jedna z nich tzw. Piekiełko do której sprowadza szlak turystyczny ma ok. 17 m głębokości.

 
 
 
 
 
   
 
 
 
 
 
Granica Św. Jana - monolityczny słup graniczny z XIII w

Monolity sprzed 700 lat – zapomniana granica Św. Jana

 Imponujący jest widok tych sporych, najczęściej przekraczających 2 metry kamiennych słupów pokrytych inskrypcjami, które przypominają ryty starożytnych cywilizacji. Satysfakcja jest tym większa, że najczęściej stoją wśród pól, czasem w zagajnikach – nie prowadzą do nich znakowane ścieżki czy drogi – i to zderzenie widoku zwykłych pól i wyrastającymi nagle granitowymi obeliskami pokrytymi tajemniczymi znakami, porostami i patyną wieków robi duże wrażenie, daje radość odkrywcy. Każdy z zachowanych sześciu słupów granicy Św.Jana ma na przekroju podstawy czworoboczny kształt i zwęża się stożkowato ku górze.

 
 
 
 
 
   
 
 
 
 
 
Mak polny

Mak polny. Czarodziej przydrożny

 Składnikami wielu leków były i są alkaloidy takie jak morfina, papaweryna, kodeina, tebaina. Występują one w wyschniętym soku makowym (opium), słomie makowej, makówkach czy nasionach – jednak Mak polny nie ma owych alkaloidów zbyt wiele, znacznie większą zawartość tych związków posiada nie występujący u nas w stanie dzikim Mak lekarski. Obecnie w Europie przetwarzanie opium jest zabronione – jednak kiedyś opium a szczególnie zawarta w nim morfina była najsilniejszym znanym lekiem przeciwbólowym i często była wykorzystywana dając ulgę cierpiącym, choć powodowała silne uzależnienie.

 
 
 
 
 
   
 
 
 
 
 
"Kamień choleryczy" przy murze koscioła św. Jana i Katarzyny

Domniemane pamiątki epidemii cholery w Sudetach Zachodnich. Kamienie choleryczne – czy aby „choleryczne”?

 Współczesne i dwudziestowieczne opisy zabytku sugerują jakoby kamień służyć miał do oznaczania lokalnych granic obszaru objętego epidemią cholery. Czyli, stojąc przy drodze był swoistym znakiem zakazu wstępu – lub jedynie rodzajem ostrzeżenia przed zarazą. Nieznane jest jednak historyczne źródło uzasadniające taką interpretację przeznaczenia tych kamieni.

 
 
 
 
 
   
 
 
 
 
 
Kozica tatrzańska

Królowa turni – Kozica tatrzańska

Podpatrywanie kozic zawsze było dobrym powodem, aby zatrzymać i uspokoić oddech w czasie podejścia na tatrzańskich ścieżkach. Widok tych zwinnych zwierząt i obserwacja jak sobie radzą w pięknym ale i jakże surowym świecie wysokich gór był zawsze dodatkowym bonusem wędrówek – podobnie jak spotkania ze świstakami, czy innymi dzikimi mieszkańcami Tatr.

 
 
 
 
 
   
 
 
 
 
 

Mały Tybet w Kotlinie Kłodzkiej - Darnków

Do połowy lat  dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku mały Darnków niczym specjalnym się nie wyróżniał - wtedy to, siedem hektarów terenu w górze wsi zostało podarowane buddyjskiemu lamie  j.św. Czime Rigdzinowi Rinpocze - i decyzją lamy na tym terenie powstała buddyjska świątynia (gompa) z niewielkim klasztorem. W kompleksie tym funkcjonuje  Związek Buddyjski Khordong prowadząc ośrodek i centrum odosobnień oraz rozwijając tradycje buddyzmu tybetańskiego. Teren wokół gompy to zalesione wzgórza gdzie w wielu miejscach napotkamy większe i mniejsze modlitewne flagi.

 
 
 
 
 
   
 
 
 
 
 
Wielki Śnieżny Kocioł fot.Krzysztof Romańczukiewicz www.fotoPort.pl

Śnieżne Kotły w Karkonoszach - najpiękniejsze miejsca Dolnego Śląska

Jedyny obszar w promieniu kilkuset kilometrów o prawdziwie alpejskim charakterze, z urwistymi granitowymi ścianami, piarżyskami, morenami i stawkami. Ma się wrażenie jakbyśmy znaleźli się w skoncentrowanych, zminiaturyzowanych Tatrach. ..

 
 
 
 
 
   
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
   
 
 
 
 
 

©   Jeśli prezentowane fotografie chcą Państwo wykorzystać proszę o kontakt. Zdjęcia chronione są prawem autorskim. Fotografie można zakupić w formie autorskich wydruków lub plików z licencją.

Krzysztof Romańczukiewicz

 
 
 
 
 
   
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
zielony kadr Krzysztof Romańczukiewicz
FOTOGRAFIA, STRONY INTERNETOWE, FILMY

Zapraszam na stronę Zielony Kadr, gdzie przedstawiam całą ofertę.