fotoPort.pl - fotograficznie o ludziach, przyrodzie i historii - Krzysztof Romańczukiewicz

 
 
 
 
 
   
 
 
 
 
 
Jeleń szlachetny. fot.Krzysztof Romańczukiewicz

Jeleniem być. Niełatwe życie koronowanego króla lasu.

Kilkanaście kilogramów nosić na głowie od jesieni poprzez zimę do przedwiośnia …. kto spróbuje? Tyle średnio waży w pełni rozwinięte poroże 10-12 letniego jelenia. Cóż, w władza musi ciążyć… Oczywiście władza jest magnesem dla płci przeciwnej i czyni, iż taki rogacz – byk jest atrakcyjny dla powabnych łani.

 
 
 
 
 
   
 
 
 
 
 
Las w Górach Sowich

Mgła. Obłoki które spadły na ziemię

Jesień jest tą porą kiedy najczęściej możemy spotkać się ze zjawiskiem atmosferycznym jakim jest mgła. Zarówno pora roku jak i zjawisko pasują do siebie – tak fizycznie jak i metafizycznie. Definicja formalna określa mgłę jako skupisko zawieszonych w powietrzu kropelek wody (lub lodu gdy jest mróz). Aby jednak mgła była mgłą a nie chmurą to definicja uściśla, że powinna ona mieć styczność z powierzchnią ziemi – czyli mgła to taki upadły obłok…

 
 
 
 
 
   
 
 
 
 
 
Cmentarzyk czcicieli światła w góskim lesie koło Michałowic

Zagubione cmentarzyki czcicieli światła – Karkonosze

Dwa niewielkie cmentarze, okryte mgiełką tajemnicy i zapomnienia. Oba w rejonie Karkonoszy, na zalesionych wzniesieniach. Są to miejsca związane z pochówkami dawnej sekty czcicieli światła (ognia) aktywnej na tych terenach od końca XIX wieku do końca drugiej wojny światowej.

 
 
 
 
 
   
 
 
 
 
 
Bergfridenbaude, prewentorium Górniak

Bergfriedenbaude - schronisko przemijania

Powstanie górskiego schroniska pod Grabowcem nad Miłkowem to początek XX wieku. W broszurce promującej Miłków (Arnsdorf) z roku 1912 znajdziemy reklamę na której zaprasza się do świeżo otwartego (1.04.1912) schroniska Bergfriedenbaude położonego w połowie drogi między Miłkowem a kaplicą św Anny przy Dobrym Źródle. Do dziś to cel licznych wycieczek gości przybywających w Karkonosze. Zobacz jakie były losy tej budowli - i co z niej zostało...

 
 
 
 
 
   
 
 
 
 
 
1838 pomnik lesniczego Maywalda

17 września 1838 roku. Śmierć leśniczego Gottfrieda Maywalda. Zbrodnia i kara. Karkonoskie dramaty zapisane w kamieniu

Wiekowe karkonoskie lasy mogłyby opowiedzieć wiele dramatycznych historii – opowieści o dawnych mieszkańcach i minionych czasach – opowieści, które wciąż intrygują i przenoszą myśli wieki wstecz. O jednym z takich wydarzeń przypomina prawie metrowej wysokości granitowy kamień na skraju lasu, przy drodze łączącej Jagniątków z Michałowicami. Jego zaokrąglona górna krawędź zdradza, że to dzieło ludzkiej ręki. Gdy bliżej podejdziemy ukaże się wyryty w granicie krzyż oraz napis w języku niemieckim : „ Tutaj odnalazł śmierć G.Maywald dnia 17 września 1838 roku” (hier fand seinen Tod G. Maywald d. 17. Septbr. 1838 )

 
 
 
 
 
   
 
 
 
 
 
Gompa Darnków

Mały Tybet w Kotlinie Kłodzkiej - Darnków

Do połowy lat  dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku mały Darnków niczym specjalnym się nie wyróżniał - wtedy to, siedem hektarów terenu w górze wsi zostało podarowane buddyjskiemu lamie  j.św. Czime Rigdzinowi Rinpocze - i decyzją lamy na tym terenie powstała buddyjska świątynia (gompa) z niewielkim klasztorem. W kompleksie tym funkcjonuje  Związek Buddyjski Khordong prowadząc ośrodek i centrum odosobnień oraz rozwijając tradycje buddyzmu tybetańskiego. Teren wokół gompy to zalesione wzgórza gdzie w wielu miejscach napotkamy większe i mniejsze modlitewne flagi.

 
 
 
 
 
   
 
 
 
 
 
Goryczka trojeściowa

Goryczka trojeściowa

Na górskich trasach sierpniowych i wrześniowych wędrówek - czy to w Tatrach, Karkonoszach czy Beskidach - z całą pewnością natkniemy się na okazałe, niebiesko-fioletowe, lazurowe (a rzadko białe lub błękitno-białe) kwiaty goryczki trojeściowej.Powodem nazwy rodziny goryczkowatych są związki zawarte w tych roślinach o mocno gorzkim smaku. Z powodu tych związków goryczkę trojeściową uważa się też za roślinę trującą – gdyż rzeczywiście większe dawki niż lecznicze wywołują silne podrażnienie układu pokarmowego i dają one objawy zatrucia. Prócz zastosowań w medycynie naturalnej goryczka także znajduje do dziś zastosowanie przy produkcji tradycyjnych likierów z górskich ziół i owoców lasu – nadając tym słodkim trunkom charakterystycznego a jakże pożądanego gorzkawego posmaku.

 
 
 
 
 
   
 
 
 
 
 
Stacyjki - Mysłakowice - Fot.Krzysztof Romańczukiewicz

Zapomniane stacyjki

Nie odjedzie stąd już żaden pociąg a skrzekliwy głos z megafonu nie obwieści, że osobowy jest od wielu lat opóźniony… Pordzewiałe tory, pochylone kikuty semaforów. Trudno nie oprzeć się przeświadczeniu, że lokomotywa dziejów pędzi już w zupełnie innym kierunku. Kroki nieobecnych podróżnych nie wydeptują trawy zarastającej perony a spore drzewka, które rosną rzędami wzdłuż torów nie przeszkadzają już nikomu.

 
 
 
 
 
   
 
 
 
 
 
Szpaki. Owocujący czarny bez to jesienna ptasia stołówka

Szpak - lotny spryciarz

Szpak to ptak energiczny, pełen życia i łatwo się przystosowuje do nowych warunków  - posiada też spory poziom inteligencji objawiający się w niespotykanych u innych gatunków zachowaniach. Jesienią i zimą szpaki zbijają się w ogromne stada - w Polsce największe dotychczas zaobserwowane i oszacowane takie stado liczyło około 450 000 osobników -  najbardziej zadziwiająca jest jednak zdolność do synchronicznego lotu osobników w takich ogromnych chmarach. Wygląda to niebywale gdy taka ciemna ptasia chmura na niebie faluje i zmienia szybko swe kształty (zobacz ). Nieco mniejsze szpacze chmury obserwowałem nad Odrą w okolicach podwrocławskiej Warzyny.

 
 
 
 
 
   
 
 
 
 
 
Pielszkowicki zamek

Zamek w Pielaszkowicach. Fatalna decyzja Napoleona

Pielaszkowice to wioska w okolicy dolnośląskich Kostomłotów - i wydawać by się mogło, iż nic ciekawego tu nie zobaczymy. Jednak, na jej północno-wschodnich obrzeżach, nieopodal dawnego folwarku, wśród  grup okazałych drzew i gęstych krzewów, które są wspomnieniem dawnego parku wypatrzeć możemy mury okazałej niegdyś budowli.

 
 
 
 
 
   
 
 
 
 
 
Ryty - napisy na skałach pod zamkiem Bolczów

Historia ryta w skale. Napisy sprzed prawie 200 lat pod zamkiem Bolczów.

Raz za razem okazuje się, że Sudety ze swą pasjonującą a wciąż dla nas nie do końca poznaną historią ukrywają wiele miejsc, które zarosły zapomnieniem a godne są zobaczenia. Wcale nie koniecznie  muszą to być atrakcje na miarę złotego pociągu.

 
 
 
 
 
   
 
 
 
 
 
Dziewięćsił bezłodygowy

Dziewięćsił - magiczna dziewiątka na górskiej łące

Dziewięćsił bezłodygowy czarował swym oryginalnym pięknem już od bardzo dawna. Motyw kwiatu przypominającego słoneczną tarczę z charakterystycznie promieniście odchodzącymi od króciutkiej łodygi pierzastymi liśćmi obecny jest w różnych kulturach. U nas najbardziej znane jest wykorzystywanie stylizowanego dziewięćsiła w zdobnictwie górali podhalańskich – szczególnie upodobali go sobie cieśle zdobiący balustrady góralskich domów. To także górale nadali mu nazwę – a nawiązuje ona do ich przekonania, iż jest to roślina dysponująca mocą magiczną

 
 
 
 
 
   
 
 
 
 
 
Granica Św. Jana - monolityczny słup graniczny z XIII w

Monolity sprzed 700 lat – zapomniana granica Św. Jana

 Imponujący jest widok tych sporych, najczęściej przekraczających 2 metry kamiennych słupów pokrytych inskrypcjami, które przypominają ryty starożytnych cywilizacji. Satysfakcja jest tym większa, że najczęściej stoją wśród pól, czasem w zagajnikach – nie prowadzą do nich znakowane ścieżki czy drogi – i to zderzenie widoku zwykłych pól i wyrastającymi nagle granitowymi obeliskami pokrytymi tajemniczymi znakami, porostami i patyną wieków robi duże wrażenie, daje radość odkrywcy. Każdy z zachowanych sześciu słupów granicy Św.Jana ma na przekroju podstawy czworoboczny kształt i zwęża się stożkowato ku górze.

 
 
 
 
 
   
 
 
 
 
 
Czapla siwa. Park Południowy - Wrocław

Co w parku piszczy ? Czapla siwa

Godzinami potrafi lekko pochylona zastygać w bezruchu nad taflą wody wypatrując ryb, które stanowią jej główny pokarm. Gdy dostrzeże ofiarę błyskawicznie zanurza długi dziób, głowę i część szyi. Ta charakterystyczna, mocno esowato wygięta szyja sprawia,  że działa ona na podobieństwo sprężyny. Czaplę siwą spotkać możemy na wysepkach stawu przez kilkadziesiąt dni w roku - w różnych jego porach.

 
 
 
 
 
   
 
 
 
 
 

Domniemane pamiątki epidemii cholery w Sudetach Zachodnich. Kamienie choleryczne – czy aby „choleryczne”?

 Współczesne i dwudziestowieczne opisy zabytku sugerują jakoby kamień służyć miał do oznaczania lokalnych granic obszaru objętego epidemią cholery. Czyli, stojąc przy drodze był swoistym znakiem zakazu wstępu – lub jedynie rodzajem ostrzeżenia przed zarazą. Nieznane jest jednak historyczne źródło uzasadniające taką interpretację przeznaczenia tych kamieni.

 
 
 
 
 
   
 
 
 
 
 
Bożków - pałac Magnisów

Bożków – pałac rodziny von Magnis – zapomniana perełka

Pałac w Bożkowie ze swymi strzelistymi wieżycami nieodmiennie swym wyglądem przypomina mi francuskie zamki i pałace znad Loary. Choć szczęśliwie budowla ta przetrwała okres budowy socjalizmu tak katastroficzny dla pałaców i zamków na terenie Dolnego Ślaska – to prawdziwe problemy pałac ten przeżywa od transformacji ustrojowej, późniejszej likwidacji Zespołu Szkół Rolniczych a następnie momentu sprzedania obiektu w 2005 roku firmie prywatnej.

 
 
 
 
 
   
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
   
 
 
 
 
 

©   Jeśli prezentowane fotografie chcą Państwo wykorzystać proszę o kontakt. Zdjęcia chronione są prawem autorskim. Fotografie można zakupić w formie autorskich wydruków lub plików z licencją.

Krzysztof Romańczukiewicz

 
 
 
 
 
   
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
FOTOGRAFIA, STRONY INTERNETOWE, FILMY

Realizuję zlecenia - tel. 601787056