Dolny ŚląskKarkonoszeSudetySudety

Wschodnie Karkonosze – ścieżkami jesiennej ciszy


 

Jesień w Dolinie Srebrnika
 Jesień w Dolinie Srebrnika

 

 

 

Zdecydowana większość turystów koncentruje swoje zainteresowanie Karkonoszami na odcinku pasma tych gór od Przełęczy Okraj do Przełęczy Szklarskiej (a właściwie do Szrenicy) – a ciągnący się graniczny grzbiet od Okraju po Bramę Lubawską wraz ze swoimi odnogami jest szczęśliwie zapomniany.

Spokój

Chodząc znakowanymi szlakami spotkamy tu w ciągu dnia zwykle kilka osób – a czasem nikogo. Rozległe zalesione górzyste przestrzenie, niewielka liczba szlaków czy dróg, oddalone skupiska ludzkie sprawiają, że góry te wydają się być dzikie i bezludne – jak na Sudety.  Najwyższym wzniesieniem Wschodnich Karkonoszy jest kumulacja Lasockiego Grzbietu – Łysocina (1188 m n.p.m). Dla wędrowców lubiących poczucie swobody dobrą wiadomością jest to, że po polskiej stronie obszar Wschodnich Karkonoszy od Przełęczy Okraj po Przełęcz Lubawską nie jest już terenem parku narodowego – i turysta ma swobodę w wyborze ścieżek czy bezdroży.

Cisza

Przyroda ma się tam dobrze, może nawet lepiej niż w KPN – lasy są w dobrej kondycji a rozległe odludne doliny dają schronienie  zwierzętom. Na przełomie września i października od zmierzchu doliny rozbrzmiewają bojowymi zawołaniami rogaczy. Dolina Białej Wody czy Spalenisko,  młodniki i łąki na Łysocinie  albo Borowej Górze to arena rykowiska.

Urok

Ta część Karkonoszy przypominać może pasma beskidzkie – tylko długi wierzchołek Łysociny pokryty jest częściowo kosodrzewiną – resztę obszaru pokrywa las – w przewadze rosną tu świerki ze sporymi obszarami bukowiny  z domieszką jawora i jesionu . W Dolinie Białej Wody zachowały się piękne, naturalne lasy na zachodnich zboczach o charakterze urwiskowym – tam działalność człowieka ze względu na trudny teren praktycznie nie dotarła. Stromy stok usiany skałkami ze starodrzewiem i różnorodnością gatunków naprzeciwko Srebrnej Łąki jest szczególnie piękny właśnie jesienią.

Ciekawostki

Niegdyś, w dolinach Złotnej i Białej Wody w niewielkich kamieniołomach wydobywano występujący w soczewkowatych pokładach wapień – pozostałością po tych pracach prócz zarośniętych lasem kamieniołomów są także wapienniki w Dolinie Srebrnika i w Dolinie Złotnej. W jedym z wyżej położonych nieczynnych kamieniołomów Doliny Białej Wody znajduje się niewielka, kilkumetrowa jaskinia – to jedyna jaskinia krasowa w polskiej części Karkonoszy. Więcej szczęścia mieli Czesi – po drugiej stronie tego samego grzbietu w Górnych Alberzycach (Horní Albeřice) także w dawnych kamieniołomach znajdują się wyloty kilku jaskiń – o długościach korytarzy do 100 m (jaskinie są zamknięte, udostępnione tylko czeskim klubom jaskiniowym).

Dawne wsie

Krążąc po bezdrożach powyżej Niedamirowa znaleźć można dawne, zarośnięte drogi prowadzące pod mury dawnych domostw, ładne wiekowe kamienne lub żelazne krzyże. Warto zajrzeć także na czeską stronę – choćby do Górnych Alberzyc – tam krajobraz się zmienia, więcej jest otwartych przestrzeni – malowniczych łąk z rozrzuconymi zabudowaniami starych sudeckich chałup.

Dworski las

Nieco dalej, już w Rychorach trzeba koniecznie przejść przez Dworski Las (Dvorský les) – rezerwat KRNAP, gdzie w starym bukowym lesie drzewa przybrały na wpółleżące, dziwacznie powykręcane formy – bez szczególnego wysiłku wyobraźnia podpowiada nam, że w tym miejscu za chwilę spotkamy Hobbita lub Orka.

Kapliczka Stalingradzka na Pańskiej Górze

Po naszej stronie magicznym miejscem jest Kapliczka Stalingradzka na Pańskiej Górze nad Opawą – na wzniesieniu, w środku lasu stoi zachowana drewniana kapliczka z sygnaturką (do której możemy wejść ). Prowadzi do niej nikła ścieżynka. Według przekazów została ona wybudowana na przełomie roku 1942 i 43.  Mieszkające w Opawie (niemieckie oczywiście) małżeństwo – wychodziło codziennie na Pańską Górę aby wymodlić powrót spod Stalingradu swoich dwóch synów – żołnierzy Wermachtu. W kilka tygodni wybudowali tam wotum – kapliczkę. Podobno pod koniec wojny wrócił jeden z synów. Gdy trafiłem w to miejsce po raz pierwszy ponad dwadzieścia lat temu , to w środku kapliczki na ławeczce pod oknem leżały jeszcze stare modlitewniki w języku niemieckim … i poczułem się jak w wehikule czasu. Miejsce ma klimat i warto je odnaleźć. Na tym samym grzbiecie warte uwagi są także geologicznie ciekawe skałki zlepieńcowe. Kilka lat temu mieszkańcy Opawy oznakowali dojście do Kapliczki na Pańskiej Górze (dojście z Opawy) a dach kapliczki wyremontowano. Można tam także trafić z Doliny Srebrnika.

W Karkonosze Wschodnie można dojechać od strony Kotliny Kamiennogórskiej lub poprzez Przełęcz Kowarską z Kotliny Jeleniogórskiej. Dobrymi miejscami do rozpoczęcia wędrówek są Jarkowice (najlepiej wjechać w Dolinę Srebrnika do okolic ośrodka „Srebrny Potok”, Niedamirów czy Opawa. Można także wyruszyć z Przełęczy Okraj ku Łysocinie i dalej Grzbietem Lasockim w kierunku Rychorów. Noclegi także można znaleźć w wymienionych miejscach.

 

Mapka – Wschodnie Karkonosze

© Jeśli prezentowane fotografie chcą Państwo wykorzystać proszę o kontakt . Zdjęcia i tekst chronione są prawem autorskim.