Dolny ŚląskGóry IzerskieKarkonoszePrzyrodaSudetyZjawiska atmosferyczne

Szadź – gdy mróz zostaje artystą


 

m_mg_1872

 

 

 

 

 

 

Jeśli w szare listopadowe dni, albo też w te grudniowe, mgliste a mroźne zdobędziemy się na to, aby opuścić przyduszone smogiem miasto – i jeśli przyjdzie nam do głowy, aby na własne oczy sprawdzić co też dzieje się w górach, to mamy wtedy sporą szansę ujrzeć piękno w czystej postaci. Piękno tworzone z mgieł, chmur i mrozu. Mikrokropelki wody będącej w stanie pary – jako mgła bądź chmura osadzają się na drzewach, skałach i natychmiast zamarzają tworząc kryształki lodu. Jeśli temu zjawisku sprzyja aura – gdy niskie chmury siadają na dłużej na grzbietach gór i jest mróz – wtedy to kryształki lodu pokrywają coraz grubszą warstwą  skały i gałęzie drzew. Zdarza się, że pod ciężarem rosnącej lodowej okiści łamią się konary i padają z hukiem całe drzewa.

Szron a szadź
Szron jest jakby wczesną formą szadzi – są to pojedyncze, rozgałęzione kryształki lodu, powstające w tych samych warunkach jak szadź. Gdy kryształki lodu rosną warstwami i przybiera na grubości – wtedy mamy do czynienia z szadzią.

Jeśli osadzaniu się szadzi towarzyszy wiatr – wtedy warstwy lodu powstają głównie od strony nawietrznej a maestro mróz objawia się się jako artysta pełen szalonej fantazji.
Jednak silniejszy wiatr albo lekka nawet odwilż w kilka chwil niweczą bajkowy krajobraz stworzony z mgły i mrozu – i pozostanie on ciesząc oczy jedynie na fotografiach.

 

© Jeśli prezentowane fotografie chcą Państwo wykorzystać proszę o kontakt

Podziel się :