Dolny ŚląskPorady fotograficznePrzedgórze SudeckieSudetyZjawiska atmosferyczne

Ostatnia śnieżyca

 


 

Ostatnia śnieżyca fot.Krzysztof Romańczukiewicz

 

 

 

 

 

W marcu jak w garncu

Na progu wiosny aura nie grzeszy monotonią – oferuje pełen zakres efektów – nagłe słońce przebija się przez ołowiane chmury a za chwilę spada rzęsisty deszcz, nieco później śnieg… dla fotografa krajobrazu to wymarzony czas. Dynamiczne zmiany pogody wymuszają nagłe zmiany głównych tematu kadru, raptowne różnice oświetlenia każą reagować zmianą parametrów –  bardzo lubię gdy w krajobrazie dzieje się tyle, że trzeba na te zmiany reagować szybkością pracy reportera. Wahania pogody nabierają szczególnego tempa w terenie górzystym wtedy,  gdy wczesnowiosenna prognoza wskazuje na rychłe przejście zimnego frontu. W taką właśnie pogodę byłem na Przedgórzu Sudeckim, na samym skraju sudeckiego uskoku brzeżnego – i zobaczyłem, jak na tle nizin szybko zbliżają się ciemne chmury z których spływał mglisty jaśniejszy welon – to intensywne opady białego puchu.

Malownicze białe tumany

Miałem chwilę, by nim chmury do mnie dotrą dobiec do interesujących grup drzew. Chciałem, aby to one budowały kompozycyjny schemat, oddały głębię kolejnych planów krajobrazu w śnieżycy. Nie wszytko jednak przewidziałem – gwałtowność padających  z nieba na przemian wielkich to znów drobnych płatków zaskoczyła mnie – mimo iż widziałem zbliżający się biały tuman – ustawienie ostrości za pomocą sysemy autofocusu okazało sie niemozliwością. Przy chwilami bardzo niewielkiej widoczności także manualne ostrzenie było problematyczne. Cała śnieżyca trwała może ze trzy – cztery minuty . Skończyła się równie nagle, jak się zaczęła – ściana bieli oddaliła się w zawrotnym tempie, płatki momentalnie stopniały i po całym zjawisku pozostały jedynie zdjęcia.

© Jeśli prezentowane fotografie chcą Państwo wykorzystać proszę o kontakt . Zdjęcia i tekst chronione są prawem autorskim.

Podziel się :